Tadeusz Iwiński (4 czerwca 1939- 3 maja 2025)


 Wczoraj byliśmy na mszy za duszę Janusz Grzelaka (kaplica w Centrum Animacji Misyjnej była pełna), a przed chwilą dowiedziałam się, że na drugą stronę przeszedł dr Tadeusz Iwiński (mój opiekun naukowy na matematyce), który tydzień temu napisał pod nekrologiem Janusza:

„Mieliśmy się spotkać na kawę. Teraz, Januszu, musisz poczekać, aż przejdę na drugą stronę”.
Tak jak mówił wczoraj Szymek Grzelak, SMUTEK w naszych sercach miesza się z WDZIĘCZNOŚCIĄ za to, że byli w naszym życiu. Nie mogę przecenić ich wpływu na mój rozwój naukowy.
Radę dr Iwińskiego, gdy borykałam się z dowodem twierdzenia będącego moją pracą magisterską z matematyki — „Pani Grażyno, atakować tam, gdzie puszcza” — stosuję do dziś w najprzeróżniejszych kontekstach. To dr Iwiński nalegał, abym na psychologii wybrała specjalizację „kliniczna dorosłego”, bo inaczej psychologowie nie uznają mnie za „swoją”. Czułam się zawstydzona, gdy Tadeusz (zaproponował przejście na Ty po obronie pracy magisterskiej) publicznie nazywał mnie swoją najlepszą studentką. Ja — niestety — nigdy publicznie nie podziękowałam Mu za pokierowanie moim rozwojem. Robię to więc teraz. BARDZO, BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ! ♾️♾️♾️


Piękny życiorys został opisany tutaj https://www.podkowalesna-tppl.pl/tadeusz-iwinski-2/

Reformatorski drenaż energii polskiej nauki

  Profesorska wizyta studyjna Agnieszki Kacprzak i Przemka Hensla w Ann Arbor (właśnie dostałam od nich zdjęcia) na zaproszenie prof. Gonzal...